![]() ![]() ![]() [Tokio, Itabashi, Ooyama] Last night my sleep was disturbed by the sound of a car engine just right under my balcony. When I went out to see, what was going on, I noticed a man moving his hand regularly and quite dynamically around his crotch. What possibly could he have been doing in the middle of the night, in front of a girls dorm? First I wanted to wake our guardman up, but he can sleep only from 1 to 6 am, so let him rest. The guy would manage to flee anyway, and it would be the same if I called the police. And then I realized that this is just a great topic form my blog! Lately I've had no inspiration and suddenly there comes a pervert! So I took my camera and after to shots the source of my inspiration was gone, giving me back my peaceful night silnece. ;) Ostatnio w Tokio jest coraz chłodniej (już tylko ok. 29 stopni w ciągu dnia), ale nasz akademik nadal tak się jakoś dziwnie nagrzewa, ze jeśli nie otworzę drzwi balkonowych na oścież, to w pokoju robi się gorąco i duszno. I tak od czerwca śpię tylko za siatką na owady, a akustykę mamy tutaj tak dobrą, że w pokoju słychać każde słowo, krok i zgrzyt łańcucha rowerowego z ulicy pod balkonami. Raz przyszło mi o trzeciej nad ranem wysłuchiwać kłótni kochanków. Szkoda tylko, że po chińsku - nie wiem, o co poszło. I kiedy w tych warunkach położyłam się wczoraj po pierwszej, zdałam sobie sprawę, ze nocną ciszę zakłóca silnik samochodu. Podejrzewając, że za chwilę odjedzie, próbowałam zasnąć, ale po dwudziestu minutach zaczęło mnie to irytować. Przypomniałam sobie wtedy, że to już nie pierwszy raz ktoś czatuje w tej okolicy w samochodzie z włączonym silnikiem. Podeszłam do siatki sprawdzić, co się dzieje i zobaczyłam faceta z obnażonymi udami, który poruszał miarowo i energicznie ręka w okolicach krocza. Ja tam może mam proste skojarzenia, ale cóż takiego mógł robić w środku nocy pod żeńskim akademikiem? W pierwszym odruchu zasunęłam ze złością zasłonę i wróciłam do łózka, ale te nasze zasłony prawie w ogóle nie przepuszczają powietrza, wiec wyszło tak, jakbym zamknęła drzwi. Pomyślałam sobie: dlaczego to ja mam się pocić we śnie, żeby ten facet mógł sobie robić dobrze do idei żeńskiego akademika? Najpierw chciałam pójść do naszego strażnika, ale ten śpi od pierwszej do szóstej, a poza tym zboczeniec zdążyłby uciec. Zastanawiałam się, czy nie zadzwonić na policję, ale też by go pewnie nie złapali do gorącym uczynku. I wtedy przyszedł mi do głowy ten pomysł. Nie mam ostatnio weny do blogowania, a tu mi jak z nieba spada zboczeniec pod samym oknem! Aparat w rękę, dwa zdjęcia z fleszem i po trzydziestu sekundach pana już nie było. ;) Zboczeniec jeden! (Chociaż właściwie, to nie wiem, czy jeden, bo nie widziałam wcześniejszych samochodów. Może były inne...) Wara od naszego akademika! Zachciało się wieprzowi pereł! Tfu! Niech tu jeszcze wróci, to od razu dzwonię na 110! A teraz idę pokazać zdjęcia w biurze akademika, hy hy hy. ;>
Notice: Japanese characters in the comment's content are not displayed correctly.
Uwaga! Znaki japońskie w treści komentarza nie wyświetlają sie poprawnie. Name:
Komentarze: 01.09.2008 :: 14:36 :: 124.32.233.138 30.08.2008 :: 00:29 :: 77.114.66.18 28.08.2008 :: 02:09 :: 124.32.233.138 27.08.2008 :: 10:57 :: 86.111.108.113 26.08.2008 :: 23:30 :: 83.14.102.26 25.08.2008 :: 20:33 :: 87.205.224.207 25.08.2008 :: 01:47 :: 83.22.69.73 24.08.2008 :: 17:14 :: 124.32.233.138 24.08.2008 :: 11:58 :: 77.91.63.181 23.08.2008 :: 14:23 :: 85.202.48.112 22.08.2008 :: 14:37 :: 80.53.53.162 22.08.2008 :: 14:17 :: 83.142.122.75 22.08.2008 :: 10:00 :: 85.202.48.112 22.08.2008 :: 09:24 :: 80.53.53.162 |